Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ginące gatunki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ginące gatunki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 grudnia 2012

nietuzinkowe kolory CSS

Do kolorowania Internetu można dzisiaj używać ponad 16 milionów kolorów. Każdy ma wyrażony w systemie szesnastkowym numer. Numer ma 6 znaków, pierwsza para oznacza stężenie czerwonego, druga zielonego, trzecia niebieskiego. Ale kto by to liczył. Człowiek wodzi sobie kursorem po tęczowej palecie, albo klika pytająco w element projektu w programie graficznym i w odpowiedzi dostaje na przykład "#69623C", przekleja gdzie trzeba i cieszy się tłem, tekstem czy obramowaniem o burej barwie jesiennego pobłotu.

Istnieje też droga inna, droga nieuczęszczana. 147 kolorów ma też swoje nazwy. Możesz więc zamiast "#000000" użyć "black", a zamiast "#ADD8E6" - "lightblue". Całkiem rozsądnie bo pierwszy jest czarny a drugi jasnoniebieski. Ta podróż jednak dopiero się rozpoczyna: żółty, jasnoczerwony i stalowoniebieski mają bowiem braci tajemniczych i nieoczywistych.


BurlyWood -  - krzepki drzewostan, czyli mniej więcej odcień zabudowań, śród których śpiewają chłopcy z naszego puebla. Wiktionary przypomina, że to przymiotnik, którego stopniować nie wolno. Nigdy pod tym niebem żadna rzecz nie będzie bardziej krzepkoleśna od innej. Nigdy.

Słyszysz Pamelo ten śpiew i dźwięki gitar? 

CornSilk -  - barwa kredki cielistej. Kukujedwab to po polsku znamiona kukurydzy czyli blond włos otulający kolby. Działa moczopędnie i nie pachnie dobrze.

Nice hair, are you in the band?


Teal -   - czyli morski, nie jest może najbardziej awangardowym z kolorów, ale piękne jest to że jego rodzima nazwa to cyraneczka (a TY?! jak często jej używasz?!). Należał do kolorów-założycieli, pierwszych 16 html-owych kolorów zdefiniowanych i w tym roku kończy 25 lat. Były nim pociągnięte pulpity Windowsów 95 i 98, a Mazowsze poświęciło mu pieśń łzawą, pieśń jak Wisła szeroką.



Kaczor cyraneczki odzywa się wysokim "krek", a kaczka szybko powtarzającym się "ke ke ke".


DodgerBlue -   - pochodzi od nazwy drużyny baseballowej Los Angeles Dodgers. Co ciekawe, chociaż drużyna istnieje od prawie 130 lat, jej zawodnicy nigdy nie nosili strojów w tym kolorze. Odcień wylansował  ich menedżer, Tommy Lasorda, który jest również autorem sentencji "Osiemdziesięciu procent ludzi, którzy usłyszą o Twoich problemach nie będą one w ogóle obchodziły a pozostałe dwadzieścia będzie się cieszyć, że je masz". 

Over to you, future looks blue, what can I do?


niedziela, 21 października 2012

Dziwne pomniki 1: Fauna śni o florze

Drzeworena pod tytułem „I Have Been Dreaming to be a Tree… II” ze stali nierdzewnej wygiął koreański rzeźbiarz Byeong Doo Moo. Zwierz został wzniesiony w ramach promującej Rzeźbę Nad Morzem inicjatywy „Sculpture By The Sea” i stoi wśród sobie podobnych na australijskiej plaży Bondi.
A szkoda, że nie na klifie odludnym  gdzie spoglądałby w oczy tylko starożytnym marynarzom i zapraszał ptactwo morskie do gniazdowania w porożu.

z http://golf.aia.pl/a/park/tekst/1104/
fot. J.Balres
z http://www.flickr.com/photos/53368913@N05/6730293125/

czwartek, 17 lutego 2011

Watts Towers - apendyks

Nie skłamałam pisząc, że brakuje mi w okolicy monumentalnych budowli z kolorowych szkiełek. Przez monumentalność rozumiem przynajmniej te 30 metrów w górę i rozległy tajemniczy dzień w słoneczne dni. Mniejsze szkiełkowe konstrukcje czekają tu i ówdzie na swoich miłośników! Mijam często jedną z nich, pokryta jest ceramiczną mozaiką, a w pogodne dni wchodzą, wychodzą, wspinają się nań i zeń spadają gromady dzieci.


Robiłam to równie intensywnie w czasach między Tyrem a Forbidden, podobnie jak co najmniej jedno pokolenie przede mną i byłoby cudownie gdyby jeszcze wielu młodych nowohucian mogło na tym cudzie przebywać i sporadycznie rozbijać sobie głowy. Niestety fantastyczne rzeźby naszej dzielnicy stopniowo nikną zmagane korozją, erozją czy zbieractwem złomu. Zerknijcie tu i tu żeby zobaczyć jeszcze kilka. Na spotkanie oko w oko wkrótce już może być za późno :(